Yeah mam chwile czasu !
:) Po rozmowie z Adrianem - menagerem baru, nie mam już splitów w ciągu dnia. Zmiany mam od 3 do końca, od 7 do końca, od 6 do końca. Daje mi to trochę więcej czasu dla siebie
Wiadomo zawsze coś jest kosztem czegoś, ja straciłem dzień wolny
W poniedziałek byłem w pracy night porterem. Obejrzałem 3 odcinki “Lost-a” i poszedłem się drzemnąć
W pracy nadal jest ok
Dużo polaków to już nie to co kiedyś
Straciło klimat
Bartek też zmienia pracę i w następnym tygodniu wskakuje na bar - trening. Żeby nie pisać cały czas o pracy opiszę zeszłą środę
Umówiliśmy się z Kasią i Piotrkiem na flaszkę. Ja przyszedłem z Magda - poznałem ją szukając apartamentu dla Kasi. Piliśmy żubrówkę, atmosfera się rozluźniła. Poszliśmy do Granda, ale szybko wyszliśmy - Madzia troszkę się wstawiła. Plan był taki idziemy do niej, a rano jak będzie szła do pracy to ja się zwinę do siebie. Wszystko fajnie, otwieramy drzwi, a tam irlandczyk.. jej współlokator “how u can do this to me?? “, “I’ll kill him”… No i poleciał chłopak do kuchni po tłuczek do mięsa. Magda go powstrzymywała, jakoś ją ominął i leciał na mnie
Ja oczywiście próbowałem go uspokoić, ale nie słuchał. Dostał bucika i poleciał na Magde i na ścianę. W tej samej chwili Magda go zatrzymała w drzwiach, ja zszedłem na schody, żeby mnie nie widział, żeby się uspokoił. Drzwi się zamknęły. Poleciałem po Kasie i Piotrka, żeby poszli zobaczyć co i jak z Magda. Niestety wchodząc do budynku zatrzasnąłem wejściowe drzwi. Nie było żądnego dzwonka, a Magda nie odpowiadała na telefony. Przynajmniej było cicho. Wróciłem do domu. Podsumowanie
Magdzie nic się nie stało. Magda z Kevinem nigdy nie byli ze sobą. Znali się od 8 msc, 2 tyg wcześniej Magda szukała apartamentu i wynajęła pokój w tym samym domu co on. Wszystko osobne
Koleś się po prostu zakochał i nie wiem co wyobrażał. Pociął sobie rękę, zakrwawił całe mieszkanie. Fizycznie jest już ok
Bo psychicznie to chyba będzie do końca życia
Chyba się rozpisałem, czas na to pozwala
Leave a Reply