Kolejny tydzień za nami

Co się wydarzyło. Wszystko w skrócie:

Leszek dzisiaj przyleciał z PL. Był tam na tydzień. 2 dni temu przyleciała Kasia (ze studiów) z chłopakiem. Mają mieszkanie, szukają pracy. Ja duuużo pracuję. Dopiero wczoraj odpocząłem po ciężkiej niedzieli. W niedzielę była po prostu masakra - ulice pełne. Wszystkie bary pełne. U nas było przerąbane. Nie chce mi się już nawet o tym pisać. Cieszę się, że już jest po. W pracy mam głupie zmiany. Od 12 do 15 poźniej przerwa i od 7 do końca :( Cały dzień w plecy. Praca jest fajna, bar piękny mamy niezłą ekipę. Jestem zadowolony :) Wciąż czekam na zwrot podatku :( Acha bym zapomniał, staram się o posadę DJ-a u nas w barze ;) Mamy disco co sobotę, jest jakaś szansa ;) )

2 Responses to “Kolejny tydzień za nami”

  1. Wieczny brak czasu. Średnia z ostatnich 3 tygodni pracy to 60h.

  2. witaj w klubie z ty,mi 60 h :) Ale juz w piątek koniec z pracą :) Przynajmiej narazie :P
    Pozdrowionka :)

Leave a Reply