Kolejny tydzień za nami
Co się wydarzyło. Wszystko w skrócie:
Leszek dzisiaj przyleciał z PL. Był tam na tydzień. 2 dni temu przyleciała Kasia (ze studiów) z chłopakiem. Mają mieszkanie, szukają pracy. Ja duuużo pracuję. Dopiero wczoraj odpocząłem po ciężkiej niedzieli. W niedzielę była po prostu masakra - ulice pełne. Wszystkie bary pełne. U nas było przerąbane. Nie chce mi się już nawet o tym pisać. Cieszę się, że już jest po. W pracy mam głupie zmiany. Od 12 do 15 poźniej przerwa i od 7 do końca
Cały dzień w plecy. Praca jest fajna, bar piękny mamy niezłą ekipę. Jestem zadowolony
Wciąż czekam na zwrot podatku
Acha bym zapomniał, staram się o posadę DJ-a u nas w barze
Mamy disco co sobotę, jest jakaś szansa
)
Wieczny brak czasu. Średnia z ostatnich 3 tygodni pracy to 60h.
Elx said this on lipiec 23rd, 2006 at 20:40
witaj w klubie z ty,mi 60 h
Ale juz w piątek koniec z pracą
Przynajmiej narazie 
Pozdrowionka
Piter said this on lipiec 24th, 2006 at 17:27